~~~~~~~~~
Późnym popołudniem poszłam do koni, nakarmiłam wszystkie po czym osiodłałam Skyshadow'a i pojechaliśmy robić zadanka :)
Później odpuściłam już konikowi i odprowadziłam do stajni, bo wczoraj miał pracowity dzień :D Wzięłam Lovesoul (kucor) i pojechaliśmy trenować :D Młody musi w końcu jakoś dawać radę!
[Przed wyjazdem na trening :) My takie szporty! :D]
Na końcu wzięłam mojego "najświeższego" kucyka i udaliśmy się na plac koło winiarni. Młodego kupiłam ujeżdżonego, tylko dziwne było, że nie przyjął siodła. Musiałam go tego uczyć i dzisiaj dałam radę! Kucyk będzie pracował w westernie :)
Tutaj w westowym ogłowiu, jeszcze nie w siodle :)
Tu już się ogarnęliśmy i jedziemyy! Młody szybko się uczy :)
Na koniec pojechaliśmy na przejażdżkę po Głuchych Lasach. Na oklep i... bez ogłowia!
<3.
Do następnego!





Brak komentarzy:
Prześlij komentarz